Czy chińska waluta podbije by stojeipatrze

VIEWS: 28 PAGES: 3

									Czy chińska waluta podbije świat? (wersja do druku) | rp.pl


                                                                      DRUKUJ




                         Czy chińska waluta podbije świat?
                                Grzegorz Siemionczyk      16-03-2011, ostatnia aktualizacja 16-03-2011 15:01

              Chiny, zniechęcone amerykańską polityką pieniężną, która zagraża stabilności dolara, zaczęły agresywną
             promocję swojej waluty. Pod koniec dekady juan ma się stać jedną z czterech najważniejszych jednostek
                                                     płatniczych świata

               Łukoil, największy rosyjski prywatny koncern naftowy, rozważa emisję obligacji
            denominowanych w juanie – zdradził w minionym tygodniu Leonid Fiedun, wiceprezes
                        spółki, wyjaśniając, że rola tej waluty będzie się zwiększała.
              Rosyjski gigant paliwowy nie byłby pierwszą zagraniczną firmą, która zadłużyła się w
         chińskiej walucie. Jako pierwsza zdecydowała się na to w sierpniu ub.r. sieć barów szybkiej
             obsługi McDonald’s. W jej ślady poszły inne podmioty gospodarcze, które prowadzą
                                                                                                                źródło: Bloomberg
              działalność w Państwie Środka, m.in. producent maszyn górniczych i budowlanych
            Caterpillar, a także Bank Rozwoju Azji. Sprzedane przez nie w Hongkongu papiery, od
         nazwy chińskich przekąsek określane mianem obligacji dim sum, były rozchwytywane przez
         zagranicznych inwestorów jako pierwszy dostępny dla nich juanowy instrument finansowy.
                                                                                                                 źródło: PARKIET
         Dla samych spółek ta metoda finansowania inwestycji okazała się zaś tańsza niż zaciągnięcie
                                                                                                                +zobacz więcej
                               kredytu w juanach lub zamiana na nie dolarów.
                                                                                                               Dług publiczny a kurs
             Przekonanie chińskich władz do tego pomysłu nie było dla McDonalds trudne. To krok na
                                                                                                                     złotego
           drodze do wprowadzenia juana na międzynarodowe rynki finansowe, a z czasem do jego
           pełnej wymienialności na inne waluty. Pekin ma świadomość, że jest to konieczne, jeśli
         znaczenie Chin w światowej gospodarce ma odpowiadać ich wielkości i ekonomicznemu potencjałowi. „Umiędzynarodowienie
             renminbi (to oficjalna nazwa chińskiej waluty – red.) leży w centrum finansowej strategii Chin” – napisał w styczniu na
                              łamach magazynu „China Dealmaker” Xia Bin, doradca Ludowego Banku Chin (PBOC).


                                                              Kusząca aprecjacja

              Działania Pekinu na rzecz umiędzynarodowienia juana wyraźnie przyspieszyły po kryzysie finansowym z minionych lat.
          Chińskich liderów zaniepokoiła ekspansywna polityka pieniężna i fiskalna, jaką w odpowiedzi na wstrząs gospodarczy podjął
              Waszyngton, w szczególności zaś skup obligacji skarbowych USA przez tamtejszy bank centralny, określany mianem
            ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Według nich działania te mogą doprowadzić do znaczącego osłabienia dolara,
          który odpowiada za lwią część rezerw walutowych Chin. A te na koniec ub.r. sięgały niemal 2,9 bln USD i były zdecydowanie
           największe na świecie. Pekin uznał też, że nadzwyczajna rola dolara w światowym systemie walutowym to jedno ze źródeł
               tzw. globalnej nierównowagi finansowej (permanentnego deficytu USA na rachunku obrotów bieżących, któremu
           odpowiadają nadwyżki w szeregu innych państw, głównie azjatyckich), która z kolei przyczyniła się do wybuchu kryzysu.
                  Chińskie władze nie są w tych poglądach odosobnione. Za reformą światowego systemu walutowego w kierunku
             wielobiegunowości opowiada się wielu ekonomistów, w tym Peter Kenen, wybitny profesor ekonomii na Uniwersytecie
          Princeton. Francuski prezydent Nicolas Sarkozy uczynił to zaś jednym z priorytetów tegorocznego przewodnictwa Paryża na
            forum G20. „Słabszy dolar skłoni inwestorów do rozejrzenia się za alternatywnymi walutami rezerwowymi” – napisali w
         niedawnym raporcie ekonomiści HSBC. A o atrakcyjności juana jako konkurenta dolara, oprócz wielkości chińskiej gospodarki
            i jej rosnących udziałów w światowym handlu, przesądza jego spodziewana aprecjacja. W czerwcu ub.r. Pekin zarzucił
           przyjęte na czas zawirowań w światowej gospodarce sztywne powiązanie renminbi do dolara i pozwolił na jego stopniową
                                       aprecjację. Od tego czasu kurs ten poszedł w górę o blisko 4 proc.


                                                      Nowe możliwości inwestycyjne

             Jednym z przełomowych kroków na drodze do internacjonalizacji juana było pozwolenie latem 2009 r. spółkom z pięciu
           chińskich metropolii na rozliczanie w tej walucie transakcji handlowych z Hongkongiem. Rok później Pekin rozszerzył ten
             pilotażowy program na 20 prowincji i wybrane kraje rozwijające się, głównie z Azji i Ameryki Łacińskiej. Okazał się on
           niezwykle popularny, szczególnie wśród chińskich importerów. Obroty handlowe w renminbi skoczyły od zera w I kwartale




1z3                                                                                                                                    2011-03-16 22:11
Czy chińska waluta podbije świat? (wersja do druku) | rp.pl


             2009 r. do blisko 313 mld juanów (47,5 mld USD) w IV kwartale ub.r. To już blisko 6 proc. obrotów handlowych Państwa
          Środka w tym okresie. Odsetek ten będzie zapewne szybko rósł, bo jeszcze w tym roku możliwość rozliczania zagranicznych
             transakcji w rodzimej walucie mają uzyskać wszystkie chińskie spółki. Jak prognozuje HSBC, do 2015 r. ponad połowa
              wymiany Chin z innymi gospodarkami wschodzącymi (czyli ponad 27 proc. całkowitej wymiany) będzie się odbywała w
                              renminbi, które stanie się w efekcie trzecią najważniejszą walutą handlową świata.
               Aby skutecznie promować juana w handlu, Pekin musi dostarczać tę walutę zagranicznym bankom centralnym, które z
                kolei sprzedadzą ją rodzimym importerom. Początkowo, wiosną 2009 r., PBOC otworzył linie swapowe ze swoimi
              odpowiednikami w Indonezji, Malezji, Korei Południowej, Hongkongu, Argentynie i na Białorusi. Do dziś do tej grupy
          dołączyły inne państwa, w tym Singapur, Brazylia i Rosja, a łączna wartość tych linii to ponad 800 mld juanów (122 mld USD).
            W grudniu moskiewska giełda Micex rozpoczęła notowania pary walutowej juan wobec rubla. – Tempo internacjonalizacji
           juana przyspiesza – komentował wówczas Zhao Qingming, analityk z Chińskiego Banku Budowlanego. Renminbi można poza
                              tym wymienić na dolara, euro, funta, jena, hongkońskiego dolara i malezyjskiego ringgita.
                  Chińska waluta nie byłaby jednak dla zagranicznych kontrahentów atrakcyjna, gdyby nie mogli jej w żaden sposób
          wykorzystać. Część z nich, jak McDonald’s, prowadzi na chińskim rynku działalność, ale nie wszystkie. Pekin konsekwentnie
         rozszerza więc paletę dostępnych dla posiadaczy renminbi możliwości lokacyjnych. Zaczęło się od Hongkongu, który chińskie
             władze wybrały ona ośrodek obrotu tą walutą. Działające tam banki otrzymały przed dwoma laty możliwość emitowania
                denominowanych w niej obligacji i przyjmowania depozytów (wcześniej juany można było kupić tylko w Chinach
          kontynentalnych). Te ostatnie na koniec grudnia opiewały na ponad 310 mld juanów. Dziś Bank of China, czwarty największy
            chiński kredytodawca, udostępnia juanowe lokaty w ponad 20 zagranicznych oddziałach, od Japonii po Kanadę i USA. W
         Nowym Jorku inwestorzy mogą wymienić do 20 tys. USD rocznie. Z kolei na malezyjskiej giełdzie derywatów, gdzie notowane
         są wyznacznikowe kontrakty na olej palmowy, można tę walutę wpłacić w poczet depozytów zabezpieczających transakcje.
          Przed końcem tego roku hongkońska giełda zamierza pozwolić zagranicznym spółkom, które już dziś chętnie sprzedają tam
           akcje notowane w tamtejszych dolarach (w ub.r. był to najpopularniejszy wśród debiutantów rynek), na emisje walorów
                              notowanych w juanach. Analogiczne, choć bardziej odległe plany, ma parkiet w Szanghaju.
                 Chińskie władze monetarne są przekonane, że akceptowalność juana na światowych rynkach będzie szybko rosnąć.
          Dowiodły tego w styczniu, gdy wprowadziły nową możliwość wykorzystania tej waluty przez rodzime spółki. Pozwoliły im na
          inwestowanie w renminbi w zagraniczne projekty takie jak przejęcia, nowe firmy itp. Jednocześnie, począwszy od grudnia,
         chińscy eksporterzy nie muszą swoich zagranicznych zysków sprowadzać do kraju, co ma zmniejszyć presję na aprecjację tej
                                                                 waluty.


                                                                   Pieniądze to nie wszystko

                Kiedy proces internacjonalizacji juana może się zakończyć? Jak przewidywał w niedawnym wywiadzie dla „Parkietu”
            wspomniany Peter Kenen z Princeton, miną dwie, trzy dekady, zanim juan stanie się walutą o światowej wadze. Wielu
         ekspertów jest jednak przekonanych, że nastąpi to szybciej. – Chiński rząd dał do zrozumienia, że w 2020 r. Szanghaj ma być
           międzynarodowym centrum finansowym. Do tego czasu renminbi musi być wymienialne – tłumaczyła niedawno na łamach
           magazynu „Institutional Investor” Hu Yifan, główna ekonomistka największego w Chinach domu maklerskiego Citic. Innym
                 celem Pekinu, który ma zostać zrealizowany do końca dekady, jest 3-proc. udział juana w światowych rezerwach
                     walutowych, co dałoby mu pod tym względem czwarte miejsce po dolarze, euro i funcie, a przed jenem.
               – Umiędzynarodowienie juana będzie szybsze, niż wszyscy oczekują, a Szanghaj będzie jednym z trzech czołowych
           centrów finansowych świata już w 2015 r. – zapewnił kilka miesięcy temu Fang Xinghai, dyrektor generalny szanghajskiego
          urzędu ds. usług finansowych. Ale istnieją powody, aby wątpić w ten optymizm. Pełna wymienialność renminbi oznacza nie
          tylko prestiż, ale też presję aprecjacyjną i ryzyko gwałtownego odpływu kapitału z Chin. A tego Pekin panicznie się boi. Z
          czasem może się też okazać, że uprzywilejowana rola dolara czy euro zależy od czegoś, czym Państwo Środka jeszcze długo
             nie będzie dysponowało: stabilnością polityczną i rządami prawa, które na Zachodzie są ściśle wiązane z demokracją.


                 3 procent – taki ma być udział juana w światowych rezerwach walutowych pod koniec tej dekady. Chińska waluta
                                           byłaby wówczas czwartą najpopularniejszą walutą rezerwową


                                                                             PARKIET




               Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek
          formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko
             pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.




2z3                                                                                                                                                         2011-03-16 22:11
Czy chińska waluta podbije świat? (wersja do druku) | rp.pl


            Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest
                                                      zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




3z3                                                                                                                                                  2011-03-16 22:11

								
To top