---------- Forwarded message ----------
From: Antoni Macierewicz
Date: 2012/1/8
Subject: smolensk
To: *******@yahoo.de
szanowna Pani,
przeczytałem Pani wpis z 5 01 '12 dotyczacy odczytu systemu TAWS oraz FMS. W pełni
zgadzam sie z rekonstrukcją wydarzeń dotyczacych odczytu jaki pani
przedstawiła. Mozna jedynie dodać, że :
1. Redmond ( a za nim NTSB) jasno napoisali (co zreszta odnotowali rosjanie i materiały
dołączone do raportu Millera), że system informatyczny TAWS i FMS zawiera jeszcze
wiele innych informacji i że Redmond może je odczytać i przekazać. O in formacje te ani
Anodina ani Miller się nie zwrócili.
2. Tymczasem być może znajduja sie tam np. zapisy informujace o sygnałach
dźwiekowych TAWS, które słyszał (lub o których czytał w stosownym raporcie) min. Klich
czemu dał wyraz w rozmowie z Klichem Edmundem mówiąc, że TAWS przekazywał
informacje głosową: 'sixty metrers, forty meters, twenty meters'. rzecz w tym, że w
odczytanych i przekazanych do wiaodmości publicznej zapisach z czarnej skrzynki ten
komunikat głosowy nie został odnotowany. Odnotowano jedynie komunikaty o wysokości
przekazywane przez nawigatora. Brak tych komunkatów stanowi istotne zafałszowanie
przebiegu wydarzeń i warto sprawdzic czy informacja tna ten temat znajduje sie w
pamieci TAWS bo powinna.
3.Nie ma wątpliwości, że Remond i za nim NTSB przekazali odczyta tego co dostali. jak
jednak Pani widzi (i sama to Pani odnotowuje!) nie ograniczaja sie do prostego odczytu
tego o co ich spytano lecz wskazują, że jest danych możliwych do odczytania wiecej! Nie
narzucaja sie z tym 'wiecej' ale fakt odnotowują. na tej podstawie jeden z prawników w
imieniu rodziny zwrócił się o to 'wiecej'. Zobaczymy jaka bedzie reakcja.
4. Nie ma jednak wątpliwości, że Amerykanie świadomi są rosyjskiej checi ograniczenia
informacji z TAWS i FMS i sgnalizują, że prawda jest szersza niz to czego od nich
zażądano. Zapewne więc podobnie by postapili gdyby okazało sie, że otrzymali materiał
sfałszowany etc.
5.Jest też inna ważna kwestia, o której mogła pani n ie wiedxzieć. W tych badaniach
uczestniczył (z ramienia Polski członek komisji Millera - wówczas jeszcze chyba z
ramienia Klicha Ed. bo ten był przewodniczącym komisji do 27 kwietnia) jeden z
ekspertów . Oświadczył to podczas wysłuchania w Senacie w ubiegłym roku. Jest więc
świadkiem, którego mozna na te okolicznośc przesłuchiwać.
6. Najważniejsze jednak z perspektywy Pani stanowiska jest domniemanie (oczywiscie
nie pewność!), że Amerykanie choć nie formaln ie brali jednak odpowiedzialność za
charakter odczytywanych zapisów i dlatego do swojej ekspertyzy dołączyli
informacje :"jest jeszcze więcej informacji, które mozemy odczytac i przekazać..."
7. Oczywiscie nie znaczy to, że zapisy TAWS i FMS nie b yły w różn orodny
sposób fałszowane etc. Zanim jednak to stwierdzimy sprawdźmy co wynika z tych
tresci, które Rosjanie moskiewscy i warszawscy ukryli. Tak jak ukryli ostatni zapis TAWS
i jak ukryli przynajmniej dwa zapisy FMS dotyczace wysokosci i toru lotu samolotu.
I tak naprawdę to z mojego punktu widzenia cały problem sprowadza sie do tego, że część
publicystów podzielających koncepcje FYM-a nie chcą w ogóle podjąć badań tego co
mozna zbadać zakładając z góry, że poniewaz wszystko zostało sfałszowane to
jakiekolwiek badanie nie ma sensu, jest strata czasu a w skrajniejszych wypadkach
zarzuca sie także mnie współuczestnictwo w oszustwie. To przykre, ale przykrość jest tu
kwestia pięciorzedną. wazniejsze, że w sposób oczywisty kieruje to cały nasz wysiłek na
bezdroża, gdzie mozna spotkac tylko duchy i swobne wytwory wyobraźni lub..,.świadomej
dezinformacji.
W żadnym wypadku nie chcę gemneralizować i obciążać tym zarzutem wzszystkich
zwolenników koncepcji FYM-a ani tez wzzystkich wypowiedzi, które wydają i sie błędne.
Przeciwnie doceniam korzysci płynące z wielu analiz opartych na tezie 'maskirowki'. Bo
'maskirowka' w sposób oczywisty odgrywała w tej ooperacji kluczowa rolę. Nie mam co do
tego watpliwości. Sądze jednak, że jej celem było (i jest) uneimozlwienie zbadania tego
dramatu w oparciu o twarde dowody, które lezą nieomal na wierzhcu a maskirowka ma
nie dopuscic do ich wyodrebnienia i zbadania.Taka role odgrywa tez niestety teza FM-a
jako calość.
Czy z pewnościa mam rację? Nie! Moge sie mylić. I zawsze podejme dyskusje nad moimi
błędami gdy mi zostaną wskazane.Ale n ie będe polemizował i traktował jako wyraz
dobrej woli i chęci rzeczywistegio dojścia do prawdy wyzwisk i epitetów w postaci
zarzutów świaodmego wprowadzania w błąd itd. Nigdy bowiem tego nie robiłem w całej
mojej działalności publicznej w ciągu ostatnich 45 lat i nie robie tego zwłaszcza w sprawie
smoleńskiej, którą uwazam za najwazniejszą sprawe swojegio zycia i najwazniejszą
sprawę Polski!
Pisze to wszystko do Pani bo kilka rozmów jakie odbylismy pozwala mi m ieć nadzieje co
do wzajmenej dobrej woli. Widze równoczesnie jak jest świadomie rozkrecana akjca ataku
na Zespół i ekspertów z nami współpracujących i to akcja mająca charakter dywersji. Z
jednej strony uderza w nas atak establishmentu zarzucającego nam 'kłamstwa o
zamachu', z drugiej zas coraz bardziej rozwija sie akcja wspierana przez środowisko
skupione wokół Nowego Ekranu (nie musze Pani akurta tłumaczyc co w jezyku służb
znaczy sformułowanie 'ekran' a więc i 'Nowy Ekran') mająca zdezawuować jakiekolwiek
konkretne badania faktów. Gdybyśmy to zrobili nie moznaby wykazać fałszerstw
Kopaczowej i Tuska, kłamstw Klichów i Millera, oszustw Anodiny. Krótko mówiąc cała ta
maskirowka realnie chroniąca prawde o tym cio sie wydarzyło byłaby nietknieta. Z jednje
strony opinia publiczna m iałaby do czynienia z liczbami, wykresami,świadkami itd. Z
drugeij zas z niepopartymi żadn ymi dowodami teoriami o porwaniu etc. Skutek
oczywisty. Stalibysmy sie sektą a opinia publiczna pogrążałaby sie w apatii i beznadziei.
Powtazram: szereg wytań a i wniosków sformułowanych w rammach koncepcji
'porwanie' uwazam nie tylko z aprzenikliwe ale i trafne. Równoczesnie jednak twierdzę, że
koncepcja ta nie ma wsparcia w żadnych realnych faktach, a szereg faktów bezspornych ja
kwestionuje. (Przede wszystkim rozmowa telefoniczna Premiera Kaczyńskiego z Bratem).
Przepraszam, że zająłem pani zbyt wiele czasu. Ale szanuję Panią i cenie wiedze oraz
dociekliwość.Proszę więc o uczciwą dyskusję i rozważenie moich argumentów.
z poważaniem Antoni Macierewicz